Tomasz Drozdowski - Zjednoczone Królestwo - ostatnia supernowa dekady strumienia świadomości

Tomasz Drozdowski

Zjednoczone Królestwo – ostatnia supernowa dekady strumienia świadomości

Za najważniejsze zespoły rocka progresywnego (tzw. „Wielką szóstkę”) uznaje się założone w latach 1965–1970: Pink Floyd, Genesis, Yes, Jethro Tull, King Crimson i Emerson, Lake & Palmer. Ich działalność inspirowała licznych muzyków do zakładania nowych formacji. W 1971 r. powstał Camel, a jednym z najciekawszych projektów zainicjowanych tuż przed zmierzchem gatunku (i odrodzeniem jako rock neoprogresywny) był brytyjski U.K., którego nazwa jest skrótem od United Kingdom (z ang. ‘Zjednoczone Królestwo’). Z dzisiejszej perspektywy takie bogactwo wydaje się równie surrealistyczne jak sama muzyka. Warto więc podjąć próbę rekonstrukcji artystycznego krajobrazu i przyjrzeć się bliżej ostatniemu zespołowi.

Wielki Wybuch

Rock psychodeliczny lat 60. XX w. był chaotycznym żywiołem o dużym potencjale, który jednak w dłuższej perspektywie potrzebował ukierunkowania. Ewolucję nurtu umożliwiło sięgnięcie do sprawdzonych wzorców – połączenie brzmienia i ekspresji rocka ze złożonością, rozmachem i dramaturgią muzyki symfonicznej. Formy suity i sonaty były traktowane dość swobodnie; podporządkowywano je założeniom programowym lub intuicji kompozytorskiej. Utopijnym hipisowskim ideałom towarzyszyła w tym okresie inspirująca eksploracja przestrzeni kosmicznej. Lądowanie człowieka na Księżycu w 1969 r. sprawiło, że odtąd każda kolejna pełnia oddziaływała ze zdwojoną mocą. Debiut zespołu King Crimson, In the Court of the Crimson King, wydany w tym samym roku był przełomem, który zdefiniował powstający gatunek – rock progresywny.

Formowanie się planet i kontynentów

Kolejna dekada to złota era w karierze wielu formacji wydających w tym czasie swoje najwybitniejsze dzieła (z których wymienię tylko wybrane). Na fali wznoszącej był Yes, podróżujący na szczyt dokonań artystycznych: od The Yes Album (z kosmicznym trzyczęściowym Starship Trooper), przez Fragile (zawierający pięć „solowych wizytówek” i cztery zespołowe rozbudowane kompozycje, m.in. Roundabout – z ang. ‘rondo’), Close to the Edge (wydawnictwo i utwór tytułowy uznawane są za opus magnum zespołu), Tales from Topographic Oceans (być może najśmielszy album koncepcyjny w historii rocka), aż po Relayer – „alter ego” Close to the Edge nagrane w najbardziej awangardowym okresie w historii Yes. Kolejne płyty studyjne rok po roku wydawał Camel, osiągając twórcze wyżyny na Moonmadness (z księżycowym, jakże by inaczej, instrumentalnym Lunar Sea). Po wydaniu znakomitego, „modnie” zatytułowanego The Dark Side of the Moon, Pink Floyd nagrał co najmniej równie dobry Wish You Were Here (ze suitą Shine On You Crazy Diamond). Drogą jazz-rockowych improwizacji podążał z kolei King Crimson, by następnie wydać rockowo-awangardowy Red, postrzegany przez wielu fanów za album doskonały, lepszy nawet od debiutu. Ogromnym zaskoczeniem dla słuchaczy, jak też pozostałych muzyków, Johna Wettona i Billa Bruforda, była więc decyzja Roberta Frippa, lidera zespołu, o jego rozwiązaniu. Tym samym Pangea rozpadła się na Laurazję i Gondwanę, a muzyczny świat miał już nigdy nie być taki sam. Niedługo później nad horyzontem pojawił się disco-punkowy meteoryt, którego uderzenie rozpoczęło proces wielkiego wymierania dinozaurów rocka. Wciąż jednak powstawały wybitne progresywne utwory, choćby dzieła Yes: 16-minutowy Awaken, potężne organowe Parallels oraz płyty reprezentujące solidny poziom (Tormato). Mimo tego epoka napędzana hipisowskim strumieniem świadomości wydawała się nieuchronnie dobiegać końca…

 

A

Tabela 1. Geological time spiral – A Path to the Past (2008). Licencja: domena publiczna. Źródło: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Geological_time_spiral.png?uselang=pl#Licencja [dostęp: 22.06.2025].

Supernowa

Potrzeba tworzenia okazała się jednak silniejsza. Po nieudanej próbie reaktywacji King Crimson, na przekór wszelkim przeciwnościom, w 1977 r. Wetton i Bruford założyli własny zespół – U.K. W tym samym czasie premierę miał japoński instrument klawiszowy Yamaha CS80: „najlepszy analogowy projekt syntezatora, jaki kiedykolwiek istniał”, co znajduje potwierdzenie w twórczości formacji. Wetton (śpiew, gitara basowa) zaprosił do współpracy Eddiego Jobsona, pianistę i skrzypka, a Bruford (perkusja) – gitarzystę Allana Holdswortha. Kwartet nagrał album U.K. (1978), na którego tylnej okładce widnieje zdjęcie satelitarne Wysp Brytyjskich (nawiązując do nazwy, oddaje to fascynację kosmosem). Po odejściu zorientowanych jazz-rockowo Holdswortha i Bruforda, tego ostatniego zastąpił śpiewający perkusista, Terry Bozzio. Trio nagrało drugą i ostatnią płytę studyjną, Danger Money (1979), wyruszyło w światową trasę koncertową, zarejestrowało występy na żywo w Japonii, wydane jako Night After Night (1979), po czym rozpadło się w 1980 r. Rozbłysk supernowej trwał więc zaledwie (lub aż) trzy lata.

Kompozycje zespołu wyróżnia wysoka jakość muzyczna, nasycenie i koherencja barwowa, piękna melodyka, zmienność metrum, wirtuozeria i niezwykła żarliwość ekspresyjna, zachwycająca nawet w prostszych harmonicznie fragmentach. Wszystkie wymienione albumy cechuje ogromne zaangażowanie wykonawcze – „każda nuta musi wybrzmieć umierając”. Trzy pierwsze utwory U.K. (1978) układają się w formę repryzową ABA (na co wskazują również tytuły) – Noc (Night) jest „tezą”, Dzień (Day) „antytezą”, a po „kalejdoskopie” (Presto Vivace) następuje Repryza (Reprise). Niepokojący In the Dead of Night, z metafizycznym solo gitarowym i metrum 7/8 (czyżby nawiązanie do roku premiery debiutu?), przechodzi w By the Light of Day (liryczny wariant refrenu i nostalgiczne solo skrzypiec), by powrócić w Presto Vivace and Reprise (poprzez karkołomną rytmicznie część instrumentalną) do agresywnej figury-introdukcji, zwrotki i refrenu z pierwszego utworu (ponownie metrum 7/8). Thirty Years to chwilowe wytchnienie, z jazz-rockową zmianą nastroju wykreowaną partiami solowymi w części środkowej. Alaska stanowi zimowe malarstwo pejzażowe o chłodnym brzmieniu syntezatorów i złowrogiej sugestywności, dopełnione Time to Kill, wokalno-instrumentalną „kontynuacją”. Nevermore i Mental Medication to podróż przez bogatą paletę jazz-rockowych brzmień i nastrojów. Drugi album otwiera tytułowy, monumentalny Danger Money, po którym następuje balladowy, melancholijny Rendezvous 6:02, z kosmiczną partią solową opartą na pochodzie tercjowym. Ozdobiony niebanalną figurą rytmiczną The Only Thing She Needs przez 8 minut pędzi z zawrotną prędkością w kierunku Caesar’s Palace Blues oraz Nothing to Lose, utworów przebojowych i witalnych, ze skrzypcowymi popisami i urozmaiconym metrum. Album zamyka Carrying No Cross – muzyczna psychoanaliza, konflikt światłości z ciemnością, starcie z wewnętrznymi demonami, progresywne Sturm und Drang, z wirtuozowską, fortepianowo-syntezatorową partią solową – opus magnum zespołu.

Dryf kontynentów

Ogromny potencjał twórczy muzyków U.K. pokazały także ich późniejsze projekty. Wetton zyskał wielką popularność z pop-rockowym zespołem Asia, złożonym z weteranów rocka progresywnego (wizytówką jest utwór Heat of the Moment), rozwijając jednocześnie indywidualną karierę. Jobson wydał dwa albumy solowe: The Green Album oraz Theme of Secrets, a także komponował muzykę filmową. Holdsworth zrealizował niezliczone jazzowe, rockowe i eksperymentalne przedsięwzięcia, w tym solową płytę Atavachron (nagraną z użyciem SynthAxe, kontrolera MIDI). O wpływowości gitarzysty świadczy wskazanie go jako innowatora przez Eddiego van Halena oraz inspirowanie się jego stylem przez Ty’a Tabora z zespołu King’s X (słychać to choćby w utworze Far, Far Away). Bruford nagrał m.in. trzy awangardowe albumy razem z nagle reaktywowanym King Crimson: DisciplineBeat oraz Three of a Perfect Pair. Bozzio założył nowofalowy zespół Missing Persons, którego styl ilustruje nostalgiczna, synth-popowa ballada Surrender Your Heart (i kolorowa, jaskrawo-neonowa estetyka teledysku). Wideoklipy nagrywał również U.K. – choć są one dużo bardziej „tradycyjne” (ukazują muzyków grających na scenie). Piętrowo ułożone, geometrycznie rozstawione klawiatury syntezatorów, emanujące światłem elektryczne skrzypce Jobsona i ekspresyjny styl gry Bozzio na rozbudowanym zestawie perkusyjnym mogłyby skutecznie wypromować formację w powstałej w 1981 r. stacji MTV.

Wydaje się wręcz nieprawdopodobne, że muzycy U.K. nie postrzegali wówczas swoich dokonań za wystarczająco dobre i godne kontynuacji. Ich decyzję o zakończeniu współpracy można z trudem zrozumieć jedynie przez pryzmat „różnic artystycznych” (Wetton był zorientowany komercyjnie, a Jobson progresywnie). Niemniej, „dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe”. Tektonika muzycznych kontynentów doprowadziła po 30 latach do zjednoczenia duetu Jobson–Wetton (co przypadkowo antycypuje tytuł utworu Thirty Years). Historia U.K. ułożyła się tym samym w formę repryzową ABA. Zbiór opublikowanych w latach 70. kompozycji zamykają dwie płyty studyjne, wydany na singlu żywiołowy When Will You Realize i ostatnie premierowe nagrania zarejestrowane na koncertowym Night After Night (tytułowy łączy wirtuozowskie pasaże, melodyjność i żarliwą partię solową; As Long As You Want Me Here to rockowa ballada z charakterem). Po pierwszym, złotym okresie działalności (A), karierach solowych i kolejnych zespołach, w tym UKZ oraz U-Z, nawiązujących do U.K. i założonych przez Jobsona (B), nastąpiło nomen omen zjednoczenie (A), w czasie którego nie powstały jednak nowe albumy studyjne. Ponowna współpraca liderów U.K. zaowocowała licznymi występami na żywo i wydawnictwami: Reunion – Live in Tokyo (2012) oraz Curtain Call (2015). Oba zostały nagrane w Japonii (tak jak Night After Night), co stanowi symboliczną klamrę i kodę.

W roku 2017 John Wetton zmarł na nowotwór. W latach 80. zmagał się z alkoholizmem, a później także chorobą serca. Mimo problemów zdrowotnych w latach 2008–2014 nagrał z zespołem Asia cztery albumy studyjne – co potwierdza nastawienie na karierę komercyjną i pośrednio tłumaczy brak nowych kompozycji U.K. Wetton wyruszył w XXI wieku w liczne trasy koncertowe, zarówno z formacją Asia, jak też reaktywowanym U.K. Biorąc pod uwagę jego stan zdrowia była to postawa godna podziwu.

Awangarda, komercja i odcienie szarości

Historia rocka progresywnego objęła cztery ostatnie dekady XX w. – i pomimo zmieniającej się mody nie została zamknięta. Lata 60. charakteryzowało poszukiwanie tożsamości, prowadzące do wyodrębnienia się gatunku. Lata 70. były kosmicznym okresem apogeum i schyłku obiecującego muzycznego zjawiska. Lata 80. – kontynuacją karier zreorientowanych komercyjnie (choćby Yes: Drama90125Big Generator oraz Genesis: GenesisInvisible Touch), odrodzeniem w postaci awangardowej („kolorowa trylogia” King Crimson) lub jako rock neoprogresywny (np. Twelfth Night: Fact and Fiction; dystopijny nastrój wydawnictwa koresponduje z atmosferą filmu Łowca Androidów, który ukazał się pół roku wcześniej; ścieżka dźwiękowa Vangelisa powstała z użyciem… Yamahy CS80). Wreszcie lata 90. – powrotem legend rocka w składach hybrydowych (Yes: Union; działalność „podwójnego tria” King Crimson) lub oryginalnych (Yes: Keys to Ascension I–II, zawierające odświeżone brzmieniowo i aranżacyjnie wersje „klasycznych” utworów, nagrane na żywo; wyróżniają się The Revealing Science of God (Dance of the Dawn)OnwardAwakenStarship Trooper oraz Time and a Word – które wydają się nawet lepsze od studyjnych oryginałów). Zjednoczenia Wielkich nie przyniosły jednak przełomu i drogowskazu na przyszłość, na miarę następstwa albumów: Red (1974) – Discipline (1981), ciągłości współpracy twórców: Red – U.K. (1978) albo kosmicznej „osi” Yes: Close To The Edge (1972) – Relayer (1974) – Tormato (1978).

Urwana ciągłość

Kres ery hipisowskiej (przerwanej uderzeniem meteorytu) nie musiał oznaczać braku możliwości kontynuacji tak rozumianej, natchnionej wizji muzyki popularnej. W ostatniej dekadzie XX w. reaktywacje i premierowa twórczość wybitnych zespołów: Yes (mistrzów konstrukcji wielkich i małych form) oraz King Crimson (pionierów i awangardowych innowatorów) dawały nadzieję na impuls do odrodzenia gatunku. Nawet weterani rocka nie byli jednak w stanie dorównać swoim największym osiągnięciom. Zatem czy możliwe jest ponowne podjęcie i twórcze rozwinięcie awangardy lat 70. i częściowo 80. – klasycznych progresywnych wzorców? Czy dinozaury rocka lub ich następcy są w stanie wyekstrahować kluczowe progresywne strategie kompozytorskie?

Fotografie Ziemi widzianej z przestrzeni kosmicznej: The Blue Marble (fot. 1), Earthrise (fot. 2), Pale Blue Dot (fot. 3) i ta ostatnia, wkomponowana w panoramę Układu Słonecznego (fot. 4) – zestawione ze sobą, w metafizyczny sposób przedstawiają ciągłość „tej samej idei”, uchwyconej z jakże różnych perspektyw. Dwa pierwsze zdjęcia wykonali astronauci NASA, a dwa kolejne sonda Voyager 1. Kosmiczne spojrzenie wstecz wciąż jest i zapewne nie przestanie

 

B

Fotografia 1. The Blue Marble (7.12.1972). Licencja: domena publiczna. Źródło: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:The_Earth_seen_from_Apollo_17.jpg?uselang=en#Licensing [dostęp: 22.06.2025].

 

C

Fotografia 2. Earthrise (24.12.1968). Uwagi: orientacja zdjęcia oryginalna. Licencja: domena publiczna. Źródło: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:NASA-Apollo8-Dec24-Earthrise.jpg?uselang=en#Licensing [dostęp: 22.06.2025].

 

D

Fotografia 3 (z lewej). Pale Blue Dot (14.02.1990). Adnotacja autora tekstu: Ziemia – błękitny punkt w rozproszonych promieniach światła słonecznego – zajmuje obszar mniejszy niż jeden piksel. Licencja: domena publiczna. Źródło: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Pale_Blue_Dot.png?uselang=en#Licensing [dostęp: 22.06.2025]. Fotografia 4 (z prawej). Solar System Portrait – View of the Sun, Earth and Venus (14.02.1990). Uwagi: białe linie przerywane zostały dodane przez autora tekstu. Licencja: domena publiczna. Źródło: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:View_of_the_Sun,_Earth_and_Venus_from_Voyager_1.png?uselang=en#Licensing [dostęp: 22.06.2025].

być fascynującą inspiracją. Badanie Wszechświata zorientowane jest na przyszłość, ale i na przeszłość – jako kontinuum. Analogicznego zjawiska progresywno-rockowego kontinuum życzyliby sobie z pewnością wszyscy miłośnicy tej muzyki. Z dystansu można dostrzec rozleglejszą, bardziej kompletną panoramę, uzupełnioną projekcją zachowanych i zrekonstruowanych prog-rockowych reliktów.

Przyszłość – czy (anty)grawitacja istnieje?

Założenia rocka progresywnego można postrzegać jako różne, niekoniecznie całkowicie wykluczające się sposoby tworzenia dzieł: (1) odejście od struktury zwrotkowo-refrenowej na rzecz rozbudowanych form – syntezę z muzyką artystyczną, (2) zbiór historycznie utrwalonych konwencji albo przeciwnie, (3) jako postawę nieustannego poszukiwania, odrzucającą dotychczasowe konwencje, wreszcie (4) konstelację mikroświatów, w której każdy wybitny kompozytor-wykonawca stanowi niejako osobny gatunek. Czy zespół U.K. wypracował oryginalny wariant, kolejny ponadczasowy przepis na rock progresywny? W moim przekonaniu zdecydowanie tak. Przemawia za tym równowaga między melodyjnością i przystępnością a dysonansowością i złożonością utworów, zapadające w pamięć melodie, motywy i harmonie, barwa głosu Johna Wettona i inne wymienione wcześniej cechy. Symbolem tych dopełniających się elementów, oddającym unikatowość działalności U.K. jest logo zespołu, oparte na złudzeniu optycznym. Nie wiadomo, czy jest ono „skierowane” w lewo i do góry, czy też w prawo i w dół… Wyraziste kontury, przezroczysta klarowność, ponadczasowa prostota są równie magiczne jak sama muzyka.

Pozostaje zatem czekać na kolejne ruchy płyt tektonicznych albo eksplozję i rozbłysk następnej supernowej. Rekonstrukcja założeń twórczych, połączona ze współczesnym brzmieniem i aktualną impresyjnością potencjalnie pozwalałaby na artystyczny sukces. Inspiracją może być forma fugi, która niczym ponownie „odkryty” przepis kulinarny objawiła się w nowej modernistycznej rzeczywistości, jednocześnie pozostając „sobą”. Wystrzelona zupełnym przypadkiem akurat w 1977 r. sonda Voyager 1 (z którą nadal utrzymana jest łączność radiowa), niczym kosmiczny kronikarz, wciąż przemierza Wszechświat – poszerzając naszą świadomość i coraz bardziej uchylając „wrota percepcji”. Pytanie o kolejny rozdział historii rocka progresywnego pozostaje otwarte.

 

E

Ilustracja 1. Voyager 1 Perspective for Family Portrait of the Solar System (14.02.1990). Licencja: domena publiczna. Źródło: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:PIA23681-SolarSystemViewFromVoyager1-20200212.jpg?uselang=en#Licensing [dostęp: 22.06.2025].

———

Esej powstał w ramach zajęć z przedmiotu „Krytyka muzyczna” (II rok studiów II stopnia), prowadzonych przez mgr. Szymona Atysa.